
My Grandma got scammed out of her life savings
Donation protected
My grandma worked all her life in Poland and never earned much. She lives off a tiny pension - she gets 500€ a month. She never buys herself anything, saving literally on everything. My family always helps her financially, and we would never have suspected she could have saved anything.
Last Thursday she recieved a call, as she believed, from my mother. The woman on the other end of the line was sobbing: "Mom, please help. I've caused an accident, and I'm in the hospital. My face is a mess, and I desperately need to pay for a lawyer to avoid going to jail. Please, you have to help me."
Unbeknownst to my grandmother, this was a meticulously orchestrated scheme. The woman on the phone engaged my grandmother in a harrowing three-hour conversation. During this time, my grandmother believed she was speaking with her own daughter in the hospital and with law enforcement. The scammers cunningly convinced her that she could not terminate the call until a lawyer arrived to collect the necessary funds to resolve the purported legal issues. The emotional manipulation was relentless, leaving my grandmother vulnerable to their deceitful tactics.
She gave them everything she had managed to save throughout her life - 15.000€, not leaving anything for herself to live from until the end of the month.
I'm heartbroken. Touched by her love, angry at the world, and in disbelief that 50 years of savings—meticulously accumulated through scrimping on the smallest things, kept a secret from everyone—intended for a retirement home or a funeral, have now vanished.
I would like to make my grandma feel a bit better and help her get a bit of her money back, so she can regain a sense of security.
------------------------------------------------------------------
Meine Großmutter Teresa wurde um ihre Ersparnisse betrogen
Meine Oma hat ihr ganzes Leben lang in Polen gearbeitet und nie viel verdient. Sie lebt von einer winzigen Rente - sie bekommt 500 € im Monat. Sie kauft sich nie etwas und spart buchstäblich an allem. Meine Familie hilft ihr immer finanziell, und wir hätten nie vermutet, dass sie etwas sparen könnte.
Letzten Donnerstag erhielt sie, wie sie glaubte, einen Anruf von meiner Mutter. Die Frau am anderen Ende der Leitung sagte schluchzend: "Mama, bitte hilf mir. Ich habe einen Unfall verursacht und liege im Krankenhaus. Mein Gesicht ist verletzt und ich muss dringend einen Anwalt bezahlen, um nicht ins Gefängnis zu müssen. Bitte, du musst mir helfen."
Was meine Großmutter nicht ahnte: das war ein sorgfältig ausgeklügelter Plan. Die Frau am Telefon verwickelte meine Großmutter in ein dreistündiges, erschütterndes Gespräch. Während dieser Zeit glaubte meine Großmutter, sie würde mit ihrer eigenen Tochter im Krankenhaus und mit der Polizei sprechen. Die Betrüger überzeugten sie auf raffinierte Weise davon, dass sie das Gespräch nicht beenden könne, bevor nicht ein Anwalt eingetroffen sei, der die notwendigen Gelder zur Lösung der angeblichen rechtlichen Probleme eintreiben würde. Die emotionale Manipulation war unbarmherzig und machte meine Großmutter anfällig für ihre betrügerische Taktik.
Sie gab ihnen alles, was sie im Laufe ihres Lebens gespart hatte - 15.000 € - und ließ nichts übrig, wovon sie bis zum Ende des Monats leben konnte.
Ich bin untröstlich. Ich bin gerührt von ihrer Liebe, wütend auf die Welt und fassungslos, dass 50 Jahre Ersparnisse - die sie durch Sparsamkeit bei den kleinsten Dingen angesammelt und vor allen geheim gehalten hat -, die für ein Altersheim oder eine Beerdigung gedacht waren, nun verschwunden sind.
Ich möchte meine Großmutter ein wenig aufmuntern und ihr helfen, einen Teil ihres Geldes zurückzubekommen, damit sie wieder ein Gefühl der Sicherheit bekommt.
----------------------------------------------------------------
Moja 80-letnia babcia padła ofiarną przekrętu 'na wnuczka'.
Moja babcia pracowała całe życie nigdy nie zarabiała zbyt wiele. Żyje z malutkiej emerytury. Nigdy sobie nic nie kupuje, oszczędza dosłownie na wszystkim - na jedzeniu i ubraniach. Nie oszędza jedynie na swoim piesku... Nasza rodzina zawsze pomaga jej finansowo i nigdy nie podejrzewalibyśmy, że jest w stanie cokolwiek zaoszczędzić.
W zeszły czwartek odebrała telefon, jak sądziła, od mojej mamy. Kobieta po drugiej stronie linii szlochała: "Mamo, ratunku! Mamo, proszę, pomóż. Spowodowałam wypadek i jestem w szpitalu. Mam pokiereszowaną twarz i muszę zapłacić za prawnika, aby uniknąć pójścia do więzienia. Proszę, musisz mi pomóc".
Niestety to wcale nie była moja mama... Rozmówczyni trzymała babcię Teresę na linii przez 3 godziny, manipulując jej emocjami. W tym czasie moja babcia wierzyła, że rozmawia z własną córką w szpitalu oraz z policją. Oszuści sprytnie przekonali ją, że nie może zakończyć połączenia, dopóki nie przyjedzie do niej 'prawniczka', aby wziąć od niej potrzebne pieniądze. Babicia nie miała szansz zadzwonić do kogoś innego. Kobieta pojawiła się w jej mieszkaniu w masce, czapce i rękawiczkach. Babcia Teresa oddała wszystko, co udało jej się zaoszczędzić przez całe życie - 60.000zł ukryte w książce, zaoszczędzone na pogrzeb lub dom opieki. Pieniądze, o których nikt nie miał pojęcia.
Kiedy póżniej okazało się, że był to przekręt, babcia załamała się. Nie może spać ani jeść. Nie może uwierzyć, że coś takiego się jej przytrafiło.
Organizuję tę zbiórkę, aby wesprzeć moją babcię Teresę i żeby odzyskała nieco wiary w ludzi..
Niestety, coś takiego może przytradić się każdemu seniorowi.
Organizer
Ula Sowa Przybylska
Organizer
Berlin, Berlin