- R
- J
Hi I'm Krystyna, Peter's mom. I'm raising money to help support his care after he was attacked by criminals who put him into a coma. He is making a little progress every day but his injuries were so severe that he may never fully recover and he will require 24-hour care.
On June 17th Peter was almost killed by two men who robbed and beat him. I filed a missing person's report and searched for him for three days, and when we found him he was in the hospital and barely alive.
Right now, he is on a breathing tube and continues to fight for his life. He has opened his eyes and is sometimes responsive which has given all of us hope that he will progress and one day be able to move and speak again. His doctors have told me his recovery progress will be long and hard (or that he may never recover) and I need support to care for him as only a mother can.
As I am a certified caregiver, I would like to be able to move him in with me once doctor's approve it. To do this, I will need to move apartments and will need to take time off from my job, which will be a financial challenge for me and my family. I am already stretched as I currently work an hourly job and have had to skip shifts to be at the hospital and to work with LAPD detectives to try and find his attempted murderers.
Peter, I, and our entire community greatly appreciate any help you can provide. There is no donation too small.
Thank you. -Krystyna
Cześć, nazywam się Krystyna i jestem mamą Petera. Zbieram pieniądze, aby wesprzeć jego leczenie po tym, jak został zaatakowany przez przestępców, którzy wprowadzili go w stan śpiączki. Codziennie robi niewielkie postępy, ale jego obrażenia są tak poważne, że może nigdy w pełni nie wyzdrowieć i będzie wymagał całodobowej opieki.
17 czerwca Peter omal nie zginął z rąk dwóch mężczyzn, którzy go okradli i pobili. Zgłosiłam zaginięcie i szukałam go przez trzy dni, a kiedy go znaleźliśmy, był w szpitalu i ledwo żył.
W tej chwili jest podłączony do respiratora i wciąż walczy o życie. Otworzył oczy i czasami reaguje, co daje nam wszystkim nadzieję, że będzie się rozwijał i pewnego dnia będzie mógł znowu się poruszać i mówić. Lekarze powiedzieli mi, że jego powrót do zdrowia będzie długi i trudny (lub że może nigdy nie wyzdrowieć) i potrzebuję wsparcia, aby opiekować się nim tak, jak tylko matka potrafi.
Ponieważ jestem certyfikowaną opiekunką, chciałabym móc zamieszkać z nim u siebie, gdy tylko lekarze wyrażą na to zgodę. Aby to zrobić, będę musiała zmienić mieszkanie i wziąć urlop w pracy, co będzie stanowiło wyzwanie finansowe dla mnie i mojej rodziny. Jestem już przeciążona, ponieważ obecnie pracuję na godziny i musiałam opuszczać zmiany, żeby być w szpitalu i współpracować z detektywami z LAPD, próbując znaleźć sprawców jego zabójstwa.
Peter, ja i cała nasza społeczność jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą pomoc. Żadna darowizna nie jest zbyt mała.
Dziękuję. -Krystyna






