Robert Szelazek Foundation

Choroba Roberta rozwijała się niejako na oczach nas wszystkich. Niemalże od samego początku, kiedy poinformowaliśmy o jego walce z rakiem i poprosiliśmy o wsparcie nie tylko finansowe, ale głównie duchowe, reakcja naszej społeczności była niezwykle budująca. Bardzo liczne odruchy współczucia, sympatii, wsparcia, modlitwy... To wszystko było dla Roberta niezwykle ważne. Dzięki tej spontanicznej fali pomocy i wsparcia Robert poczuł nadzieję i walczył z chorobą z dużo większą determinacją. Ta dobra energia, która przyszła od nas wszystkich pozwalała mu zmierzyć się z niesamowitym bólem i dawała tak potrzebną nadzieję. My wszyscy wierzyliśmy, że się uda. Robert również wierzył w wyzdrowienie i nawet planował powrót do pracy! Niestety, życie napisało mu inny scenariusz. Odszedł wbrew naszym nadziejom, nagle i zbyt szybko.

Naturalnym odruchem jest w takiej sytuacja chęć i potrzeba wyrażenia uczuć, żalu, bólu i wsparcia dla rodziny. Ja doskonale to rozumiem, bo przez ostatnie kilka dni dostawałem po kilkadziesiąt telefonów dziennie z pytaniami o szczegóły ostatnich dni, z pytaniami o pogrzeb, z pytaniami jak można pomóc.

Jest to niezwykle budujące i świadczy bardzo dobrze o nas jako grupie etnicznej, która w trudnych momentach potrafi być razem. I za te wszystkie objawy współczucia, solidarności i wsparcia w imieniu rodziny Roberta dziękuję z głębi serca! Ale jako przyjaciel rodziny mam też prośbę do wszystkich, by pozwolić Gabrieli i chłopcom przeżywać odejście Roberta w spokoju. Wiem, że nasze odruchy współczucia powodują, że wysyłamy kwiaty czy chcielibyśmy zadzwonić by złożyć kondolencje. Ale każdy taki pozytywny odruch wywołuje nieprawdopodobny ból. Przyjdzie czas, kiedy będziemy mogli to zrobić i pokazać naszą solidarność. Ale w tej chwili proszę o powściągliwość i o emocjonalną przestrzeń dla rodziny Roberta.

Jego życzeniem była kremacja, co nastąpi w ciągu kilku najbliższych dni. Ponieważ żyjemy w bardzo dziwnych czasach, nie jest planowany formalny pogrzeb. Owszem, odbędzie się spotkanie celebrujące jego życie, ale ze względu na obecne przepisy będzie to miało miejsce w bardzo wąskim gronie - za co wszystkich przepraszamy. Człowiek odchodzi i z czasem pamięć o nim zanika. Ale to, co możemy wszyscy zrobić dla Roberta, to uczcić jego życie i działalność na rzecz naszej społeczności poprzez kontynuację jego idei i planów na przyszłość. Marzeniem naszego Przyjaciela była integracja Polonii i wspieranie naszej narodowej tożsamości. Dlatego na prośbę rodziny zakładamy fundację ROBERT SZELAZEK FOUNDATION, której celem będzie zbiórka funduszy, w całości przeznaczanych na wspieranie polskiej kultury w Ontario. Szczegóły i założenia zostaną dopracowane wkrótce, ale w chwili obecnej, zamiast kupowania kwiatów, serdecznie prosimy o dobrowolne donacje, które staną się podstawą tego szlachetnego celu. Na razie wszystkie wpłaty pozostaną nietknięte do chwili, gdy powstanie działający społecznie zarząd fundacji. Stworzy on program działania oraz opracuje transparentne i jawne zasady dystrybucji zebranych środków.

Byłoby wspaniale móc kontynuować działalność Roberta na rzecz Polonii torontońskiej i promocji naszej narodowej kultury. Dzięki Państwu z pewnością się to uda.

Maciek Czaplinski


Robert's illness evolved in front of all of us. Almost from the very beginning, when we made public his fight with cancer and asked for not only financial but mainly spiritual support, the reaction of our community was extremely uplifting. Numerous examples of compassion, sympathy, support, and prayers came from so many of you, all of which were extremely important to Robert. Thanks to this spontaneous wave of help and support, Robert felt hope and fought his disease with much more determination. The good energy that came from all of us allowed him to face incredible pain and gave him much needed hope. We all believed it would work. Robert also believed in recovery and was even making plans to go back to work. Unfortunately, life wrote him a different script. This past week, he passed away - too quickly, at the age of 55.

The natural instinct in such situations is the need to express our feelings of sorrow, regret, pain and support for the family. In the last few days, I have received many phone calls with questions about his last days, questions about a funeral, and about how to help. It is extremely uplifting and speaks very well of us as a cultural group that we can band together in difficult times. For all this outpouring of compassion, solidarity and support, on behalf of Robert's family, I thank you from the bottom of my heart. But as a family friend, I would also like to ask everyone to let Gabriela and the boys experience Robert's departure in peace. Our compassionate impulses, whether sending flowers or calling to express our condolences - although well-intentioned - can cause incredible pain. There will come a time when we can do this and show our solidarity but at the moment, I am asking for restraint and emotional space for Robert's family.

His wish was cremation, which will take place in the next few days. As we live in very strange times, there is no formal funeral planned. There will be a meeting to celebrate his life, but due to the current regulations, it will be in a very small group - for which we apologize to everyone. When a person passes away the memory of him fades with time. But we can all celebrate Robert's life and work for our community by continuing his ideas and plans for the future. Our friend's dream was to integrate the Polish community and support our national identity. That is why, at the request of the family, we would like to establish the ROBERT SZELAZEK FOUNDATION, the purpose of which will be to raise funds, entirely allocated to supporting Polish culture in Ontario. Details will be fine-tuned soon. At this moment, instead of buying flowers, we kindly ask for voluntary donations that will become the basis of this noble goal. For now, all contributions will remain intact until the Foundation's community management board is established. We will create an action program and develop transparent and open rules for the distribution of the collected funds. It will be a great tribute to be able to continue Robert's work for the Polish community in Toronto and the promotion of our national culture. Thanks to you, it will certainly be possible.

Maciek Czaplinski
  • Jack Lasinski  
    • $100 
    • 24 mos
  • Janusz Spula 
    • $100 
    • 24 mos
  • Arthur Roszak 
    • $50 
    • 24 mos
  • Anna Rutkowski 
    • $100 
    • 24 mos
  • Adisa Tucic 
    • $50 
    • 24 mos
See all

Organizer

Maciek Czaplinski 
Organizer
Mississauga, ON