Help save Anna's Drozdz live



Meet Anna, nice, friendly and always helpful 40-year-old woman with a big heart.

On the 25th of May 2016 her world fell apart, she went to diagnose a lump in her breast only to find out it was breast cancer.

The type of the breast cancer she has is really rare, 2% have the same type in the world, and it grows and spreads at a rapid rate. It is very difficult to treat.

After two cycles of adjuvant chemotherapy and further diagnoses it turned out that she has multiple tumours in both breasts. She accepted chemotherapy treatment as the doctors said that it would cure the cancer. Then she was supposed to have double mastectomy after finishing chemotherapy. Anna didn’t agree to getting more chemotherapy treatments after she finished two cycles of it , because of  her very bad health condition after chemo ( it caused neutropenia sepsis after every chemo )and wanted the doctors to proceed with the operation.

After the operation it turned out that chemotherapy made the matters worse and more tumours grew. Instead of cutting out 3 they had to cut out 7 tumours, and 3 lymph nodes. The doctors said that they don’t know how to cure her. She was proposed a second operation to remove the rest of lymph nodes. The operation went through in October which led to more issues and sepsis.
But Anna is a strong woman and she got out of it in one piece.

At the moment the only option that the doctors are giving Anna is chemotherapy treatment which doesn’t even guarantee that it will work. Ania has too much to risk to experiment with treatments that may make things even worse for her so she said she won’t take the option of having chemotherapy.

 The risk of the cancer spreading to vital organs is really high and if this happened will be not curable.

The hormone therapy which Ania had to begin was to be discontinued, because Ania was very drowsy and there was a risk of life threatening. Ania began a series of operations to finalize breast reconstructions, scheduled for last ten years.

Ania decided to use an alternative therapy which involves taking supplements and natural therapy. The supplements are very important as they keep her body in a good condition and they help regenerate the cells after being given strong chemotherapy which destroyed her immune system, weakened her heart, bones and other organs. Ania after chemo has a cyst on the liver, fat cyst on the arm bone which is also cancer but incomprehensible and spot on the shoulder for the observation of dermatologists, qualified for removing due to the risk that it is also cancerous.

Anna is in rehabilitation as her hands don’t function properly anymore, which stops her from doing everyday things such as ironing, cooking, or hoovering, and lifting heavy objects. Anna's partner had to step down to part time at work in order to take care of Anna and her children; one of them is 3 years old. Her partner earns just enough to support the family, but not enough to afford all the supplements Anna needs.

Anna's my best friend and I can see that she has a really good heart and helps anyone she can. She is a kind and helpful lady that manages a charity group on Facebook that helps disabled children raise money for treatments.

I’m asking you for your help. I want to ensure that Anna gets all the help she can in order to continue her natural therapy and get all the supplements she will need. The supplements she takes at the minute have helped her regenerate her cells after the operations but above all, delays the risk of metastases. It is therefore essential.

I want just ask people to help me save Anna’s life! She must live !!!


Poznajcie Anię, miłą, życzliwą i zawsze pomocną 40-latkę o wielkim sercu.

25 maja 2016 roku Jej świat się zawalił, poszła na kontrole guza, którego znalazła w piersi. Była przekonana, że to zastój pokarmu, a usłyszała diagnozę -rak piersi. Rak, którego otrzymała od losu, okazał się rzadko spotykany 2%przypadkow na swiecie , złośliwy i oporny na standardowe leczenie,grade 3. Po 2 cyklach adjuwantowej chemioterapii i podczas dalszej diagnostyki, okazało się ze guzów uroslo wiecej  i obie piersi sa zainfekowane. Lekarze, wprowadzając chemioterapię, obiecywali Jej szybki powrót do zdrowia i zasugerowali, że najlepszym krokiem, po zakończeniu chemioterapii, będzie podwójna mastektomia. Ania odmówiła dalszej chemoterapi ze wzgledu na bardzo zly stan zdrowia ( sepsy neutropeniczne po kazdej chemii)i poprosiła o przyspieszenie operacji. Po operacji i po szczegółowym badaniu wycinków okazało się, że zarówno chemia, jak i pomyłkowo podane lekarstwo podczas hospitalizacji, spowodowały bardzo szybki wzrost i rozrost guzów. Miały być 3, a podczas operacji wycięto 7 guzów, w tym jeden 12 mm wraz z węzłem chłonnym. Lekarze "rozłożyli ręce" mówiąc, że jest im przykro, ale już Jej nie wyleczą, bo nie wiedza jak. Jesli nastapia przerzuty ( a ryzyko jest bardzo wysokie) nic juz nie bedzie mozna dla Ani zrobic .Zaproponowano drugą radykalną operację: wycięcia węzłów chłonnych z zainfekowanej strony. Operacja odbyła się w październiku, jednak nastąpiły po niej komplikacje i sepsa. Ania jest na szczęście silną kobietą i wyszła z niej cało. Na tę chwilę jedynym rozwiązaniem, według lekarzy, jest następny cykl chemioterapii, który nie daje nawet minimum gwarancji, że podziała. Ania ma za dużo do stracenia, żeby pozwolić na eksperymenty w leczeniu, odmówiła wiec chemii.

 Terapia hormonalna ktora Ania rozpoczela musiala zostac przerwana , poniewaz Ania bardzo zle ja znosila i wystapilo ryzyko zagrozenia zycia.Ania rozpoczela cykl operacji finalizujących rekonstrukcje piersi, zaplanowanych na zeszly i ten rok. Zdecydowana na terapie alternatywne podjęła się leczenia u naturopaty i intensywnie się suplementuje. Suplementacja jest bardzo ważna, by zregenerować Jej organizm po bardzo silnej chemioterapii, która zniszczyła całkowicie Jej układ odpornościowy, osłabiła serce, kości i inne organy.

 Ania po chemi ma cyste na watrobie , tluszczaka na kosci ramieniowej ktory tez jest nowotoworem ale niezlosliwym i zmiane na ramieniu pod obserwacja dermatologow, zakwalifikowana do wyciecia ze wzgledu  na ryzyko ze jest rowniez nowotworowa .Ania jest rehabilitowana, ręce po obu operacjach pozostają niesprawne I nigdy już nie będą takie, jak przed chorobą. Na skromne życie rodzinie wystarcza, ale nie ma środków na alternatywne leczenie. Dlatego ja, Jej przyjaciółka, widząc, jakie Ania ma dobre serce i jak obdarza bezinteresowną pomocą innych, proszę Was o wsparcie. Proszę, żebyście pomogli zapewnić Jej suplementacje na 2018 rok, żeby mogła spać spokojniej... Dotychczasowa suplementacja trzyma Ją w dobrej kondycji i pozwala szybciej regenerować się po operacjach ale przede wszystkim odwleka ryzyko przerzutow. Jest wiec niezbędna. Proszę ludzi o dobrym sercu, by pomogli mi uratować moją kochaną przyjaciółkę.
 Ania musi zyc!!

UPDATE !!
KOCHANI ! 
Moj rak wrocil ,musze wiec stoczyc kolejna bitwe ! Latwo nie bedzie poniewaz guz 1.5cm
 umiejscowil sie w moim kregoslupie .
Dokladnie w pierwszym kregu piersiowym . Jak to ze mna bywa wiele opcji nie mam.
Zaproponowano mi radioterapie celowana tzw. cyberknife ,ale nie jest to leczenie standartowe , to eksperyment medyczny w fazie badan klinicznych , sprobuja zniszczyc guza za pomoca specjalnie zaprogramowanej pod mojego guza wiazki 
radioterapi , gwarancji nie mam zadnych ze podziala ale tez nie mam wyboru bo kregoslup to nie przelewki.
W zwiazku z tym po radioterapi nie dostane zadnego leczenia , o wzmocnenie kosci i oslone przed kolejnymi przerzutami bede musiala zadbac sama .
Szczescie w tej calej tragicznej sytuacji ze rak jest tylko w tym jednym miejscu ! Pet scan potwierdzil zmiane nowotworowa w kregoslupie  ale nie wykazal zmian rozsianych nigdzie indziej ! Jestem pewna ze to zasluga moich terapi alternatywnych , choc moja onkolog mowi o niebywalym szczesciu . Guz najprawdopodobniej ma te same parametry co poprzednie , potwierdzil to lekarz specjalista ogladajac obraz z pet scanu , biopsji robic nie bedziemy na potwierdzenie poniewaz niesie za duze ryzyko uszkodzenia mojego kregoslupa. Radioterapia ktorej mam sie poddac nazywa sie SBRT a  przerzut sklasyfikowano jako oligometastatic secondary breast cancer .
Badania ktorym sie poddam to 
CORE STUDY 
IRAS number 182152
sponsor referrence number CCR 4323
licze bardzo na to ze podziala to co beda robic i moj kregoslup nie ulegnie uszkodzeniu 
updatuje sama na prosbe Beaty 
i tym razem sama prosze Was serdecznie o wsparcie !
Zrobiliscie dla mnie juz bardzo wiele , nie ma mozliwosci zebym juz w tym momencie mogla Wam sie odwdzieczyc bo slowo dziekuje to za malo ! Chodz dziekowac bede Wam po stokroc !!!
Dzieki Waszemu wsparciu zyje dwa lata!!! Dwa lata w ciagu ktorych moja najmlodsza corka skonczyla przedszkole a ja mialam okazje plakac na pierwszym dniu mamy w szkole ! moglam plakac tez na Graduation Day! Jestem pewna ze bez Waszej pomocy to nie byloby mi dane !
moglam plakac na pierwszym koncercie mojego syna i na wywiadowkach u starszej corki sluchajac jak jest zdolna ! 
To sa chwile ktore dla matki sa bezcenne ... 
Dzisiaj po raz kolejny boje sie ile przedemna ...
Ale ide do przodu z z podniesiona glowa bo tak trzeba 
w mysl mojego hasla przewodniego "never give up , never lose hope"!
Kocham Was i bede wdzieczna zawsze za pomoc ktora mi okazaliscie!

Ania





Dear Friends !
My cancer came back, so I have to fight another battle! It will not be easy because I have a 1.5cm tumour
located in my spine.
Exactly in the first breast column. How many options do I have?
I was offered a targeted radiotherapy called cyber-knife, but it is not a standard treatment, it is a medical experiment in the clinical research phase, it will try to destroy the tumour using special programmed bundles under my tumour. I do not have any guarantees, but I do not have a choice because the spine is not a trigger.
Therefore, after radiotherapy, no treatment is given, for the strengthening of the bones and protected from subsequent metastases, I will have to take care of myself.
I'm lucky that in this whole tragic situation with cancer that it's only in this one place! Pet scan confirmed cancer lesions in the spine but did not show any changes that are nowhere else! I am sure that this is the mercy of my alternative therapies, although my oncologist says that I am extremely lucky. The tumour most likely has the same parameters as the previous one, confirmed by a specialist doctor watching the image of pet scans. A biopsy will not be able to confirm because it carries a high risk of damage to my spine. The radiation therapy I am about to give is called SBRT and the metastasis was classified as oligometastatic secondary breast cancer.
Research which I will give up
CORE STUDY
IRAS number 182152
sponsor referrence number CCR 4323
I count very much on it that will break what they will do and my spine will not damage it.
I am update herself at Beata's request
and this time I am asking myself for support!
You have done so much for me. The word thank you is not enough to what you have done for me! Come and thank you for a hundredth time!!!
Thanks to your support, I lived two years !!! Two years in which my youngest daughter graduated from nursery and I had a chance to cry on the first day of my mothers day at school! I could also be on Graduation Day! I am sure that without your help it would not be given to me!
I could have been at my son's first concert. And listening how my older daughter is talented at parents evening!
These are moments that are priceless for a mother ...
Today, once again I am afraid of how much there is before me ...
But I'm going with my head raised because I have to.
in the thought of my motto "never give up, never lose hope"!
I love you all and I will be grateful always for the help that you showed me!
with love
Ania


LAST UPDATE -OCTOBER 2018

Kochani!
Ze mna nie moze byc prosto i latwo i chyba juz musze przywyknac do tego ze moje droga z rakiem jest kreta i wyboista.
Niestety komputer nie zakwalifikowal mnie do cyberknife
Zaproponowano mi tylko radioterapie paliatywna – odmowilam z racji wiekszych skutkow ubocznych niz benefitow ktore moglabym otrzymac
Przyjelam hormonoterapie i zgodzilam sie na przyjecie ,jak mnie zapewniano zastrzyku na wzmocnienie kosci zwanego Denosumab
Zastrzyk dostalam 5 pazdziernika ( w moje urodziny ) 3 dni pozniej trafilam do szpitala z koszmarnymi skutkami ubocznymi , wlaczono bardzo inwazyjne i powazne leczenie sterydami zeby zapanowac nad moim strasznym bolem kregoslupa. Oczywiscie zrobiono mi na cito MRI skan ktorego wynik scial mnie z nog !
3 NOWE GUZY W LEDZWIOWYM ODCINKU KREGOSLUPA – ODCINKI L1,L3,L5
Guzy jak sie okazuje musialy byc wczesniej tylko sie schowaly albo lekarze przy ostatnim mri skanie ich nie zobaczyli
Czyli mam ich razem 4
Pierwszy najwiekszy urosl z 1,5 do 3cm ale wedle opini mojej pani onkolog jest stabilny , nie wrasta w kosci i nie usciska nerwow – i tu jestem pewna ze to zasluga terapi alternatywnych ktore stosuje u mnie moja naturopatka

Na ta chwile opcja Denosumab jest dla mnie juz nie dostepna
Ze skutkami uboocznymi leku zmagam sie do dzis , jest ich tak duzo ze nie sposob wymienic wszystkiego, do tego doszly skuki zastosowanego „leczenia”
Bol kregoslupa ktory uniemozliwia mi poruszanie sie , zmeczenie , brak snu , temperatura , bardzo wysokie cisnienie , bol szczeki , dretwienie ust i zebow,podniesione ponad norme limfocyty , to tylko niektore z nich . Lekarze nie potrafia mi odpowiedziec kiedy skutki ustapia.

Wiem napewno ze ta opcja leczenia u mnie odpada i nie zamierzam probowac drugi raz
Jedyna opcja ktora moj organizm znosi jest tzw. Hormonoterapia ( zoladex+anastrazole )
Nie mam juz opcji ...
Poza opcja naturalna ktora uratowala mnie na chwile 2 lata temu
I to moja jedyna deska ratunku ...
zaczynam walke od nowa
Mam w sobie wielka sile i wole walki ktorej mam nadzieje nie zatrace po drodze

Ania



Dear all!
With me it cannot be simply and easily, and I think I have to get used to the fact that my path with cancer is mole and bumpy.
Unfortunately, the computer did not qualify me for cyber-knife
I was only offered palliative radiotherapy - I refused because of the greater side effects than the benefits I could get
I took hormone therapy and agreed to the admission, as I was provided with an injection to strengthen the bones called Denosumab
I received the injection on October 5 (on my birthday), three days later, I got to the hospital with nightmarish side effects, I had a very invasive and serious treatment with steroids to control my terrible spine ache. Of course, I was sent for the MRI scan which the result sought me from the legs!
3 NEW TUMORS IN MY LOWER SPINE - L1, L3, L5
The tumors, as it turned out, had to be earlier, only to hide, or the doctors at the last MRI scan did not see them.
So, I have 4 altogether.
The first largest has grown from 1.5 to 3cm but according to my oncology doctor’s opinion, the tumor is stable, is not growing into the bone and does not touch he nerves - and here I'm sure it is the mercy of alternative therapies that I use from my naturopath.

At this moment, the Denosumab option is no longer available for me because of side effects
With the horrible side effects of the drug I struggle to this day, there are so many of them that it is impossible to exchange everything, this is the result of the "use".
The spine bones that prevent me from moving, fatigue, lack of sleep, temperature, very high blood pressure, pain, mouth and teeth numbness, lymphocytes raised above the norm, are just some of them. Doctors cannot give me the answer of when the side effects will disappear.

I know, of course, that this treatment option is not for me and I'm not going to try it a second time.
The only option that my body tolerates is the so-called Hormone therapy (zoladex + anastrozole)
I do not have any options anymore ...
Beyond the natural option which saved me for a moment two years ago
And this is my only rescue board ...
I start my fight again
I have great strength and faith which I hope will not be lost on the way.
Ania




UPDATE SEPTEMBER 2019 

Dear friends I have not been updating it for a while because last year hasn’t gone too bad. Well, except maybe the stroke that caused anastrozole in December and I had to stop my therapy. The scan in January 2019 showed that some of the tumours have disappeared and the largest ones have stopped growing, I was so happy to hear that everything was stable. The spine hurt but the physiotherapist even allowed me to ride a stationary bike so it wasn't bad. I got pre diabetes so I have to move! That is why I did not expect such a return in illness ... The July scan showed that it is worse. I had to sort everything out again. I stood in exactly the same place today as a year ago. Its worse, the disease has progressed, worse because the largest tumour in T1 has started to grow towards the spinal cord. The worst outcome is paralysis. NHS said that there is no specific option for me, I take zoladex which as you can see does not work 100% since the disease is progressing. I may consider taking the inhibitors again but the side effects will be the same, so I don't know if I want to take the risk of having another stroke, and what if I don't have the luck as I did before. I still offer palliative radiotherapy, which is only to relieve pain, but I advise it with natural therapies. Doctors do not want to take a biopsy, because it is known with bone cancer is a very difficult and serious matter, and I would like to know if, for example, cancer receptors have not changed. My oncologist directed me to a neurosurgeon specialist in the spine, waiting for a visit. Maybe he'll open up some possibilities to remove the tumour and even the disc. So I took matters into my own hands and I am looking for private options. I called clinic in London and in the coming days I will arrange a visit to meet the so-called Second opinion The cost of a visit between £ 275 and £ 350 depending on what specialist will talk to me. If I could qualify for a cyberknife, the cost of this run is £ 18,000. But I will worry about it later ... in summary I have two new bone metastases at S1 and S2 T1 is rising again and in a very bad direction, it is close to reaching the spinal cord T11 stable L1 is very active L3 stable L5 is growing Due to the lack of funds and other random causes, I have reduced the number of natural therapies and it seems that the tumours have responded So we start again with the frequency therapy every week and supplements will also go into motion I am looking for an option for now in the UK if I don't find it I’m going to Europe. I’m not gonna hide it, I’ve broken down a little. We’ll see what will happen, time will tell although time is now my greatest enemy. Thank you all for all the help you’ve given me. I wouldn’t be here today if it wasn’t for you. Ania 


Kochani!
Dawno nie updatowalam bo ostatni rok przelecial w miare dobrze .
No , może poza udarem który w grudniu wywolalo anastrozole i musialam przerwac terapie .
Skan w styczniu 2019 pokazal ze czesc guzow zniknela a najwieksze przestaly rosnac, uslyszalam namlisze mojemu sercu slowa ze jestem stabilna .
Kregoslup bolal ale fizjoterapeuta powolil nawet na jezdzenie na stacjonarnym rowerze wiec nie było zle .
Dorobilam się insulinoodpornosci wiec musze się ruszac !
Dlatego nie spodziewalam się takiego zwrotu w chorobie …
Lipcowy skan pokazal ze jest gorzej .
Musialam sobie wszystko jakos poukladac na nowo .
Stanelam dzis dokladnie w tym samym miejscu co rok temu .
Jest gorzej , nastapila progresja choroby , o tyle gorzej ze najwiekszy guz w T1 zaczal rosnac w kierunku rdzenia i jeśli go naruszy będzie problem. Najgorsza opcja to paraliz .
Nhs nie ma dla mnie zadnej konkretnej opcji , biore zoladex który jak widac nie dziala w 100% skoro choroba postepuje . Mogę rozwazyc ponowne branie inhibitorow ale skutki uboczne będą takie samo , nie wiem wiec czy chce wziasc na siebie ryzyko kolejnego udaru , a co jeśli tym razem nie bede mieć tyle szczescia co ostatnio ?
Wciąż proponuja mi radioterapie paliatywna która ma tylko usmiezac bol , ale z tym sobie w miare dobrze radze naturalnymi wspomagaczami .
Lekarze nie chca się podjac biopsji , bo wiadomo przy raku kosci jest to bardzo trudna i powazna sprawa , a ja chcialabym wiedziec czy naprzyklad receptory raka się nie zmienily .
Moja onkolog skierowala mnie do neurochirurga specjalisty od kregoslupa , czekam na wizyte .
Może on otworzy przede mna jakies mozliwosci usuniecia guza a nawet kregu .
Wzielam wiec sprawy w swoje rece i szukam opcji prywatnych . Dzwonilam do kiliniki w Londynie i w najbliszych dniach umowie się na wizyte żeby zasiegnac tzw. Second opinion
Koszt wizyty pomiedzy £275 a £350 w zaleznosci jaki specjalista będzie ze mna rozmawial .
Jeśli udaloby mi się zakwalifikowac do cyberknife , koszt takiego zbaiegu to £18.000. Ale tym będę się martwic pozniej …
podsumowujac mam dwa nowe przerzuty w kosci guzicznej w odcinku S1 i S2
T1 znow rosnie i to w bardzo zlym kierunku , niewiele brakuje żeby dotarl do rdzenia kregowego
T11 stabilny
L1 jest mocno aktywny
L3 stabiny
L5 rosnie
W zwiazku z brakiem funduszy i innymi przyczynami losowymi zmniejszylam ilosc terapi naturalnych i się guzy odezwaly

Wiec ruszamy na nowo z terapia frekwecyjna co tydzien
I scisla suplemntacja tez pojdzie w ruch
szukam opcji na razie w Uk jeśli nie znajde to porusze Europe

Troche się podlamalam nie ukrywam
Zobaczymy co będzie
Czas pokaze , choc jest teraz moim najwiekszym wrogiem


Dziekuja za wszelka pomoc jaka mi okazaliscie
Bez Was nie dotrwalabym do dzisiaj …

Ania

Donations (0)

  • Dagmara Glowacka 
    • £30 
    • 16 d
  • Sonia Kwarciak 
    • £10 
    • 19 d
  • Ola SZCZEPANSKA  
    • £20 
    • 21 d
  • Paulina Paul 
    • £10 
    • 22 d
  • Wanda Mum 
    • £10 
    • 22 d

Organizer 

Anna Drozdz 
Organizer
Bournemouth, South West England, United Kingdom
  • #1 fundraising platform

    People have raised more money on GoFundMe than anywhere else. Learn more

  • GoFundMe Guarantee

    In the rare case that something isn’t right, we will refund your donation. Learn more

  • Expert advice, 24/7

    Contact us with your questions and we’ll answer, day or night. Learn more